Nie próbuj, on ma swoje kosmiczne teorie.
Tak, jest ogólna nazwa ogółu takich czynności jak:
Pozycjonujesz domenę A, Kupujesz np 3 kolejne domeny B, C, D i na tych kolejnych domenach stawiasz jakieś strony, np blogi, fora, wizytówki, spamy, cokolwiek w czym się czujesz dobrze. Linkujesz te domeny żeby nabrały jakiejś mocy a później na tych domenach wrzucasz linki do domeny A - w ten sposób masz własne zaplecze pod pozycjonowaną stronę, nikt inny tam linków nie doda, nikt nie zgłosi do disavow (mogą podpier... w spamraportach jak to wypłyie a strony będą kiepskie), ale teoretycznie jest to lepsze rozwiązanie.
Praktyka wygląda jednak inaczej. Dla pozycjonowania jednej strony jest to najzwyczajniej w świecie nieopłacalne. Bo... domeny kosztują, serwery kosztują, zrobienie strony zapleczowej kosztuje a przecież publicznych miejsc, gdzie można linka umieścić są dziesiątki tysięcy, trzeba tylko pokombinować i je znaleźć.
Więc - własne zaplecze - tak, ale w tysiącach a nie dziesiątkach, dobrze ukryte przed botami, nie wypływające na powierzchnie, muszące na siebie zarobić (czyli musisz mieć tylu klientów żeby przychody przewyższyły koszty, bo inaczej będziesz dopłacał do interesu). Jeżeli masz jedną stronę do pozycjonowania (np. jakąś swoją firmówkę) to lepiej zlecić pozycjonowanie komuś niż samemu się babrać bo de facto wyjdzie taniej.