Dzięki Moriarty. Jak możecie jeszcze mi pomóc przeanalizować taki scenariusz.
Chcąc zminimalizować szanse na filtr strony docelowej i precle bezpośrednio linkujące do niej zakładam dwa blogi.
Wrzucam tam unikalną treść i anchory do strony docelowej. Jako,że blogi bez swojego zaplecza nie maja zbytnio mocy do przekazania to zaczynam linkować do nich poprzez praktyki niezbyt lubianie przez Google. Kupuje komentarze, wykupuje niższej jakości precle itd.
Nastepnie, po pewnym czasie moc zacznie iść przez blogi na stronę docelową, a gdy algorytm uzna,że takie linkowanie to złe praktyki w filtr wpadną tylko blogi, a stronie głównej nic nie grozi?
Czy takie coś ma sens ? Czy taki proceder mozna nazawać praniem linków ?