Ale zarządowi GC to absolutnie nie przeszkadza, wręcz przeciwnie… Jak zablokują klienta za łamanie regulaminu to pójdzie zamawiać teksty na konkurencyjnym portalu. A to, że copywriter zarobi marne grosze ich nie obchodzi. Ja nie napiszę tekstu 2500 znaków za 3 złote, kilka innych osób też nie napisze, ale zawsze znajdzie się dzieciak, który napisze, więc przecież problem nie istnieje. Tak samo odrzucanie tekstów z byle powodu. Klient święta krowa, nie wolno mu zwrócić uwagi bo pójdzie zamawiać gdzie indziej. A Ty, copywriterze, zostajesz z zmarnowanym czasem i tekstem, który nie jest Ci do niczego potrzebny. Nie wspominając o psuciu statystyk. Wystarczy kilka takich odrzutów bo coś tam, bo się tytuł nie podobał, bo brakuje jednego z trzydziestu słów kluczowych i nie masz już dostępu do “lepszych” tekstów. Wtedy to już w ogóle się tam nie opłaca zaglądać, chyba że ktoś robi zlecenia prywatne.